***
Gdybyś tylko wiedział jak moje życie się zmienia.
Ilu fundamentów potrzebowałam do zbudowania tego, co mam.
Ile łez kosztowało mnie popełnianie kolejnych i kolejnych błędów.
Jak zepsuty orzech bez łupiny, bez ochrony, jak dom bez fundamentów.
ZImno mi, żle mi, ale radzę sobie.
Z białych skrzydeł zrzucam ciężar rzeczywistości.
Żyję w swoim własnym świecie.
Buduję go na nowo.
Cegła za cegłą powstają marzenia.
Dobrze, że je wciąż mam.
Kwiecień - ślub.
ciche-lzy-aniola 2010-12-11 02:17:28
skomentuj (1)
tato
Tęsknię za Twoją radą.
Za zwykłym ojcowskim pocałunkiem w czoło gdy jest źle.
ciche-lzy-aniola 2010-07-19 02:15:51
skomentuj (3)
***
Czuję się jak powietrze.
Bez kierunku, bez celu, zamarłe bezwiednie w przestrzeni.
Nieczułe na wszystko, niewidzialne, nieme.
Rozbita na kawałki dusza stara się zebrać w całość porozrzucane po pokoju fragmenty.
Ze sterty wspomnień i potłuczonych uczuć trwale zniekształca własną rzeczywistość.
Z kilku rozczarowań, odrobiny niesmaku, szczypty uciekających kropli deszczu, składa krzywe zwierciadło.
Każdy potłuczony fragment kaleczy dłonie, wbija się z bólem w blade palce, pryska odłamkami w oczy.
Kruche szkło w ślepych na światło źrenicach.
Przesycone rozczarowaniem dni.
Zagubienie.
Nie wiem.
Anioł zniknął.
Skrzydła opadły.
ciche-lzy-aniola 2010-07-19 01:18:41
skomentuj (0)
|